Zmień na ciemny motyw
Zaloguj się
Zobacz także: Rozkład jazdy MZK »
Dzisiaj odbyło się kolejne spotkanie dotyczące przestojów w marcu i kwietniu w MAN BUS. Przedstawiciele pracodawcy podtrzymali swoją propozycję pokrycia przestoju w marcu urlopem, który zaplanowany jest na grudzień. NSZZ „Solidarność” podtrzymała swoje propozycje pokrycia dni przestojowych, a więc urlop zaległy, szkolenia, oddanie dni za 35% premii rocznej i ewentualnie przestojem. Niestety przedstawiciele Zarządu nie przyjęli propozycji „Solidarności” i upierali się, aby dni przestoju w marcu pokryć urlopem bieżący przesuniętym z grudnia. Jednocześnie stwierdzili, że jeżeli związki na to się nie zgodzą to nie może być mowy o podwyżce płacy. Nikt nie potrafił odpowiedzieć jak mają być pokryte dni wolne w grudni pomiędzy świętami Bożego Narodzenia, a Nowym Rokiem. Wiadomo przecież, że w MAN nigdy w tych dniach się nie pracuje. Przedstawiciele ZZ „Metalowcy” proponowali odpracowanie tych dni, albo pokrycie ich kolejnym urlopem. Jednocześnie stwierdzili, że trzeba rozmawiać o podwyżce płac. Podobne stanowisko zajął ZZ Inżynierów i Techników. Niestety ani przedstawiciele pracodawcy, ani przedstawiciele innych związków zawodowych nie sprecyzowali o jakie podwyżki chodzi. Jedynie „Solidarność” wnioskowała o podniesienie płacy o 200 zł plus inflacja, co w sumie daje jakieś 350 zł oraz włączenie do płacy zasadniczej całej premii miesięcznej. Spotkanie zakończyło się niczym. NSZZ „Solidarność” nie wyraża zgody na przesunięcie urlopu z grudnia na marzec, bo obawia się, że w grudniu pracodawca zażąda kolejnych pięciu dni urlopu, a może i więcej, bo doskonale wiemy, że w MAN do szóstego stycznia też w zasadzie pracy nie ma. Tak, więc mogłoby dojść do tego, że w nowy rok, a także w nowy okres rozliczeniowy, który zaczyna się pierwszego grudnia, pracownicy weszliby z pięcioma, a może nawet jedenastoma dniami do odpracowania, a może by musieli pokryć te dni urlopami. Jest to przykre, że pracodawca wszelkie problemy z brakiem produkcji chce pokrywać urlopami pracowników. Innym problemem jest to, że godziny nadliczbowe mają być oddawane lub ma się za nie zapłacić dopiero pod koniec okresu rozliczeniowego, czyli w listopadzie. Nie tak to było ustalane. „Solidarność” zebrała opinie pracowników na temat propozycji Zarządu firmy i na ich podstawie zajęła negatywne stanowisko, bo takie jest stanowisko zdecydowanej większości załogi. Jaki będzie dalszy rozwój sytuacji? Nie wiadomo. Na chwilę obecną wiadomo tyle, że od pierwszego do dziewiątego lutego pracownicy będą przebywać na przestojach.         
 
Janseweryn
Pt 29 Sty, 18:21