Zmień na ciemny motyw
W dniach 4 i 5 września 100 związkowców z MAN Bus i PKC wzięło udział w wycieczce do Wieliczki, Niedzicy i Zakopanego. Wycieczkowicze podróżowali dwoma autokarami. Wyjazd odbył się w rano w piątek 4 września. Pierwszym obiektem, który zwiedzaliśmy była zabytkowa kopalnia soli w Wieliczce. Aby dostać się do kopalni trzeba było najpierw zejść na głębokość około 100 metrów po krętych schodach liczących 380 stopni. Duże wrażenie na wszystkich uczestnikach wycieczki robiły długie korytarze ze ścianami i posadzkami z soli. Niesamowite wrażenie robiły też obudowy korytarzy wykonane z potężnych bali drewnianych. Pod opieką przewodników przechodziliśmy do poszczególnych korytarzy i sal. Oglądaliśmy zabytkowe urządzenia, które w ubiegłych wiekach wykorzystywane były do wydobywania soli a także solne rzeźby i żyrandole. Po zwiedzeniu kopalni soli udaliśmy się do Niedzicy gdzie zwiedzaliśmy zamek i oglądaliśmy znajdujące się w poszczególnych salach eksponaty. Tuż u podnóża zamku znajduje się wozownia z zabytkowymi karetami i powozami. Podziwialiśmy także zaporę czorsztyńską i widoki krajobrazowe. W późnych godzinach popołudniowych dotarliśmy do wynajętego dla nas ośrodka "Zbójnik" w Murzasichlu. Tam po zakwaterowaniu zjedliśmy obiadokolację, podczas, której przygrywała kapela góralska. Wieczór zakończyły tańce przy góralskiej muzyce. Następnego dnia rano po zjedzeniu śniadania wyjechaliśmy do Zakopanego, ale niestety nie sprzyjała nam pogoda. Padał deszcz, ale nikogo to nie zrażało. Kolejką krzesełkową wjechaliśmy na Gubałówkę i tam pomimo deszczu spędziliśmy ponad dwie godziny. Gdy wracaliśmy z Gubałówki z za chmur wychyliło się słońce i świeciło już do końca dnia. Kolejnym miejscem, do którego pojechaliśmy było Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach. Zarówno kościół jak i kaplica to przepiękne obiekty sakralne, dlatego na długo zostaną w pamięci tych, którzy je zwiedzali. Z Krzeptówek pojechaliśmy pod skocznie narciarskie. Z rozmów tych, którzy tam byli wynikało, że nikt nie przypuszczał, że są one tak wysokie. Spod skoczni pojechaliśmy do Murzasichla na obiad, po czym znów wróciliśmy do Zakopanego, aby tym razem udać się na zakupy na Krupówki. Krupówki były ostatnim etapem wycieczki. Wieczorem udaliśmy się w drogę powrotną. W Starachowicach byliśmy około godziny 23. Po wycieczce pozostaną wspomnienia i prawie 2 tysiące zdjęć. W dziale galeria, są dostępne zdjęcia z tego wydarzeniaZapraszamy do oglądania
Janseweryn
Wt 8 Wrz 2009, 13:34
Zdjęcia