Zmień na ciemny motyw
Można już napisać o szczegółach negocjacji w sprawie podwyżki wynagrodzeń. W MAN podczas dzisiejszego spotkania prezes Kobriger zaproponował podniesienie płacy zasadniczej o 2% + 50zł. która to kwota również zostanie włączona do płacy zasadniczej. Dodatkowo prezes zaproponował utworzenie rezerwy w wysokości 0,5% funduszu płac, która wykorzystywana była by na pokrycie podwyżek indywidualnych w ciągu bieżącego roku. NSZZ "Solidarność" zaproponował, aby podwyżka była przynajmniej na poziomie inflacji (wynosi ona 3,7%) oraz podwyższenie gwarancji premii rocznej do 60%. Zaproponowaliśmy także zrewaloryzowanie kwoty, którą pracodawca płaci pracownikom na Pracowniczy Fundusz Emerytalny. Obecnie jest to 25 zł. Kwota ta nie była od dwunastu lat rewaloryzowana. Wystąpiliśmy również z wnioskiem o przejęcie pracowników zatrudnionych w MAN przez agencję pracy tymczasowej i zatrudnienie ich w MAN na umowach z tą firmą. Prezes stwierdził, że obecna sytuacja firmy jak również to, że rok ubiegły zakończony został stratami nie pozwala na spełnienie naszych postulatów. Jednak prezes zobowiązał się do przemyślenia sprawy gwarancji premii rocznej na poziomie wyższym niż 40% (taką gwarancję mamy w chwili obecnej). Jeżeli chodzi o pracowników agencji pracy tymczasowej to według prezesa nie jest możliwe zatrudnienie ich przez MAN gdyż już w maju nastąpi znaczny spadek produkcji w związku, z czym dla pracowników tych nie będzie już pracy. Kolejne spotkanie w sprawie podwyżki wynagrodzeń odbędzie się w przyszłym tygodniu. W PKC sprawa wygląda znacznie gorzej, bo prezes Abram stwierdził, że w związku z dużą konkurencją na produkcję wiązek elektrycznych firma musi ciąć koszty, aby utrzymać się na rynku. Podwyżka w wysokość inflacji to według prezesa kwota zbyt wygórowana. Prezes zaproponował wprowadzenie dodatku w wysokości 80 zł. który byłby wypłacany pracownikom spełniającym wymagania 5S. NSZZ "Solidarność" jest przeciwny wprowadzaniu kolejnego dodatku i postuluje podwyżkę płacy zasadniczej. Dla Związku nie do przyjęcia jest łączenie podwyżki z podniesieniem wskaźników produktywności aż o 5%. Mówiąc wprost oznacza to podniesienie normy, co może skutkować, że pracownicy mogą mieć trudności z otrzymaniem premii na zadawalającym poziomie. Może to oznaczać tylko jedno, że nastąpi obniżenie płacy. Wprawdzie zarówno prezes Abram jak i dyrektor Kiepas przekonywali, że zagrożenie takie jest minimalne i może dotyczyć tylko niektórych placówek, ale życie pokazuje, że może z tym być różnie. Mając to wszystko na uwadze NSZZ "Solidarność" stoi na stanowisku, że należy rozmawiać o podwyższeniu płacy zasadniczej a nie o wprowadzaniu kolejnego dodatku. Przy okazji rozmów płacowych poruszyliśmy sprawę umów o pracę gdyż nie do przyjęcia jest, aby pracownicy byli całymi latami trzymani na umowach terminowych, zatrudniani przez agencję pracy tymczasowej, aby omijane były umowy na czas nieokreślony. Chcieliśmy, aby sprawa ta została uregulowana poprzez podpisanie stosownego porozumienia, które określałoby jak długo pracownik może pracować na umowach terminowych i jaki procent pracowników może być zatrudnionych przez agencję pracy tymczasowej. Niestety przedstawiciele pracodawcy nie wyrazili woli podpisania takiego porozumienia twierdząc, że nie są w stanie przewidzieć, jaki będą mieć poziom produkcji. Kolejne spotkanie w sprawie podwyżki wynagrodzeń w PKC odbędzie się 12 marca o godzinie 12.00. W Gegenbauer rozmowy na temat wzrostu wynagrodzeń i innych spraw płacowych odbędą się w dniu jutrzejszym o godzinie 10.00.
Janseweryn
Czw 7 Mar 2013, 11:26