Zmień na ciemny motyw
W najbliższych dniach w starachowickim zakładzie MAN-a pracę straci około 300 pracowników zatrudnionych głównie na umowach terminowych. Dużej grupie osób umowy te wygasają z końcem listopada i częściowo w grudniu. Jak oficjalnie potwierdziła to przedstawicielka firmy umowy nie będą przedłużane. Wiąże się to według niej z nie podpisaniem przez związki zawodowe zgody na wprowadzenie w zakładzie tak zwanego elastycznego czasu pracy i spadkiem produkcji na początku przyszłego roku i pod koniec roku bieżącego. Tu trzeba dodać, że na wprowadzenie elastycznego czasu pracy nie wyrazili zgody pracownicy gdyż nie chcą pracować w tym systemie czasu pracy. NSZZ "Solidarność" decyzję o nie podpisaniu porozumienia dotyczącego tej sprawy podjął po zasięgnięciu ich opinii. Jeżeli chodzi o spadek produkcji to nie będzie on znaczny, dlatego nasz Związek nie rozumie, dlaczego tak dużą liczbę osób Zarząd zamierza zwolnić. Dodać należy, że nawet, jeżeli była by zgoda Związku na tzw. elastyczny czas pracy to bez redukcji zatrudnienia by się nie obyło. Mamy już doświadczenie w tej sprawie gdyż w roku 2010 pomimo zawarcia porozumienia o elastycznym czasie pracy zwolnienia i tak nastąpiły. Z formalnego punktu widzenia w firmie nie będzie jednak zwolnień, ale jedynie nieprzedłużanie umów. Takiej wersji trzyma się Zarząd firmy. Dla pracowników, których nieprzedłużanie umów będzie dotyczyło jest w zasadzie bez znaczenia sposób utraty pracy. Jednak według nas już lepsze były by zwolnienia grupowe, bo wtedy pracownicy otrzymaliby odprawy a Związek mógłby negocjować warunki zwolnień. W obecnej sytuacji pracownik odchodzi z firmy bez odprawy finansowej i pozostaje w praktyce bez środków do życia. A dzieje się to tuż przed Świętami Bożego Narodzenia. Zwolnienia przed Świętami Bożego Narodzenia nie są w naszej firmie jedynie incydentem, ale można powiedzieć, że staje się to regułą. Tak było w roku 2009 i 2010. Jest to bardzo zła praktyka Zarządu firmy. Inną sprawą jest, że ograniczenie zatrudnienia dotyczyć będzie tylko pracowników fizycznych. Nieobjęci redukcja będą między innym kierownicy, którym zwalniani pracownicy podlegają. Uważamy, że jeżeli zmniejszy się liczba pracowników produkcyjnych to powinna się również zmniejszyć liczba kierowników. Wracając jeszcze do sprawy elastycznego czasu pracy to NSZZ "Solidarność" proponowała własne rozwiązanie okresowego spadku produkcji, ale niestety żadne nasze propozycje nie zostały przyjęte. Z praktycznego punktu widzenia to zwolnienia (redukcja zatrudnienia) nie ma zupełnie sensu gdyż rok 2012 pod względem zamówień zapowiada się bardzo dobrze. Mając to na uwadze należałoby utrzymać zatrudnienie na obecnym poziomie, co pozwoliłoby na wznowienie produkcji "pełną parą", gdy nastąpi wzrost produkcji.
Janseweryn
Pon 21 Lis 2011, 7:52