Zmień na ciemny motyw
Zgodnie z decyzją Komisji Międzyzakładowej w dniu dzisiejszym przeprowadzono pikietę, której głównymi postulatami były: Wyrównanie dysproporcji płacowych pomiędzy Starachowicami a Poznaniem, podwyżka płac o 300 zł., nienaruszalności płacy pracowników z długoletnim stażem zawodowym i przekształcenie umów terminowych w umowy na czas nieokreślony. Pierwsza część pikiety odbyła się tradycyjnie na parkingu przyzakładowym i brali w niej udział pracownicy pracujący na II zmianę. Na ogrodzeniu parkingu zawisło kilka transparentów min.: "Nie jesteśmy gorsi od Poznania", "Regionalizacja płacy = dyskryminacja", "Mamy pracę chcemy płacy". Tradycyjnie zawyły syreny i roztrąbiły się klaksony samochodowe. Do zgromadzonych przemówił przewodniczący Jan Seweryn a następnie głos zabrał Bogdan Szozda przewodniczący Sekcji Krajowej Przemysłu Motoryzacyjnego NSZZ "Solidarność" i jednocześnie szef Sekretariatu "Metalowców" NSZZ "Solidarność". Po nim przemówił Waldemar Bartosz przewodniczący Regionu Świętokrzyskiego NSZZ "Solidarność". Obydwaj przewodniczący zapewnili manifestantów o swoim poparciu i skrytykowali Zarząd za brak dialogu z "Solidarnością" i dyskryminowanie płacowe starachowickich pracowników MAN-a. Po dwudziestu minutach pikieta została zakończona a pracownicy udali się do pracy. Pracownicy I zmiany wychodząc z pracy gromadzili się pod transparentem "Solidarności" gdzie pobierali flagi związkowe, koszulki, gwizdki itp. O godzinie 14.45 cała grupa ruszyła z parkingu i chodnikiem przy ulicy 1 Maja udała się pod budynek Biura Głównego. Pochód miał długość ponad 200 metrów. Po przybyciu pod bramę Biurowca manifestanci weszli na plac przed budynkiem gdzie odbyła się właściwa część pikiety. Ponownie przemówili przewodniczący J. Seweryn, B. Szozda i W. Bartosz, który powiedział, że Zarząd firmy prowokuje Związek do wszczęcia sporu zbiorowego a tym samy do strajku. J. Seweryn stwierdził, że jeżeli Zarząd nie zmieni swojego postępowania to Związek nie będzie miał innego wyjścia jak rozpoczęcie procedury sporu zbiorowego. W przerwach pomiędzy przemówieniami wyły syreny, wybuchały petardy i rozlegał się dźwięk gwizdków. Skanowano "Solidarność", "Solidarność". W sumie w obydwu pikietach udział wzięło około 800-900 osób. Należy zaznaczyć, że w pikietach oprócz członków NSZZ "Solidarność" brali udział bezzwiązkowy a także kilka osób ze ZZ "Metalowcy", chociaż Zarząd tego związku zupełnie nie identyfikuje się z postulatami "Solidarności" a wręcz przeciwnie przyklaskuje działaniom pracodawcy. Dzisiejsza akcja "Solidarności" spotkała się z ogromnym zainteresowaniem mediów (radia, prasy i telewizji). Podsumowując dzisiejsze wydarzenia NSZZ "Solidarność" wysłała do pracodawcy wyraźny sygnał, że nie zamierza godzić się z polityką płacową firmy i gotowa jest do walki o godziwe płace pracowników. Jak powiedział przewodniczący Jan Seweryn teraz ruch należy do Zarządu.
Janseweryn
Czw 5 Maj 2011, 18:17
Zdjęcia