Zmień na ciemny motyw
Spotkanie w sprawie podwyżki płac w MAN-ie odbyło się w dniu wczorajszym. Brali w nim udział prezesi Kobriger i Ziętkiewicz. Związki zawodowe podtrzymały swoje stanowisko, co do braku zgody na wprowadzenie w roku bieżącym tak zwanego elastycznego czasu pracy. Spotkało się to ze zdziwieniem panów prezesów, co jest o tyle niezrozumiałe, że w sprawie tej załoga wypowiedziała się jednoznacznie w dwu referendach. Co do podwyżki płac to prezes Kobriger przedstawił najpierw sytuację firmy. Z jego wypowiedzi wynikało, że firma ponosi duże straty związane z przestojami, przyjmowaniem nowych pracowników i spodziewanym zatrudnianiem pracowników w godzinach nadliczbowych. Spotkało się to z ripostą przedstawicieli "Solidarności", że wobec planowanego potężnego wzrostu produkcji straty spowodowane przestojami zostaną nadrobione. "Solidarność" nie zgodziła się także z twierdzeniem, że zatrudnianie nowych pracowników to koszty. Związek uważa, że jest to inwestycja, która w krótkim czasie zwróci się z dużą nawiązką. W dalszej części spotkania prezes Kobriger zaproponował podwyżkę w wysokości 4% za co między innymi związki mają się zgodzić na rezygnację z premii rocznej za rok 2011. Prezes zdecydowanie wypowiedział się przeciwko wyrównywaniu płac pracowników w Starachowicach do poziomu płac pracowników w Poznaniu. Swoje stanowisko, co do propozycji prezesa związki zawodowe przedstawią na kolejnym spotkaniu, które odbędzie się w dniu 23 marca. Na chwilę obecną można powiedzieć, że "Solidarność" uznaje propozycję za mało poważną. Jeżeli chodzi o PKC to w dniu dzisiejszym odbyło się spotkanie z przybyłym z Finaldii prezesem PKC Harrim Ojalą podczas którego poinformował on o odwołaniu z funkcji prezesa PKC Group Poland Janne Lampeli a powołaniu na tę funkcję Jurgena Tima. Nowy prezes jest Niemcem zamieszkałym w Kanadzie. W dalszej części spotkania prezes poinformował, że w związku z żądaniami MAN-a, który jest jedynym zleceniodawcą na produkowane przez PKC wiązki elektryczne obniżki cen na te wyroby firma będzie musiał ograniczać koszty. Ma to między innymi związek z zakupieniem przez PKC firmy SEGU, która ma zakłady na Ukrainie i w Polsce w Sosnowcu. W chwili obecnej zarząd główny PKC prowadzi prace nad zmianami organizacyjnymi firmy, co może skutkować między innymi przenoszeniem produkcji do nowo zakupionych zakładów. Decyzje o tym, co, w którym zakładzie będzie produkowane podjęte zostaną po przeanalizowaniu kosztów produkcji w poszczególnych zakładach. W chwili obecnej w zakładzie w Sosnowcu jest sporo niewykorzystanej powierzchni produkcyjnej jak również placu. Nie trudno się domyślić, że część wiązek produkowanych w Starachowicach może zostać przeniesiona do Sosnowca gdzie najprawdopodobniej płace są jeszcze niższe niż w Starachowicach. Prezes nie odpowiedział na pytanie, czy może to mieć wpływ na zatrudnienie w starachowickim zakładzie PKC. Jeżeli chodzi o koszty to PKC ponosi ogromne wydatki za wynajmowanie od MAN-a hali produkcyjnej. Co do podwyżek płac to rozmowy na ten temat będą się odbywały w przyszłym tygodniu z nowym prezesem Jurgenem Timem. Niestety termin wprowadzenia podwyżek przesuwa się na miesiąc kwiecień. Przedstawiciele NSZZ "Solidarność" zdecydowanie się temu sprzeciwili stwierdzając, że jest to krzywdzące dla pracowników, którzy podwyżek nie otrzymują już od trzech lat.
Janseweryn
Wt 15 Mar 2011, 7:50