Zmień na ciemny motyw
Zaloguj się
Zobacz także: Rozkład jazdy MZK »

W dniu 9 września odbyło się zebranie Komisji Międzyzakładowej. Tradycyjnie pierwszym punktem zebrania było przyjęcie do Związku nowych członków. Tym razem przyjęto 15 osób. Następnie przewodniczący Jan Seweryn zrelacjonował przebieg posiedzenia Zarządu Regionu Świętokrzyskiego NSZZ „Solidarność”, które odbyło się 7 września. W dalszej części zebrania przewodniczący omówił sytuację w zakładach, które Komisja obejmuje swoim działaniem. W MAN po walce o podwyżkę płacy, którą „Solidarność” prowadziła przez prawie pół roku, w dalszym ciągu pracownicy nie są zadowoleni z płac. Obserwuje się odchodzenie pracowników i to takich, którzy mają długi staż pracy w firmie. Wprawdzie na ich miejsce przychodzą nowi, ale są to w większości osoby przypadkowe, które nigdy nie miały do czynienia z pracą, którą mają w MAN wykonywać. Nieodosobnione są przypadki, że osoby te po zapoznaniu się ze stanowiskiem pracy rezygnują z pracy. Niepokojące jest to, że Zarząd firmy nie widzi problemu zwiększonej rotacji pracowników i nie podejmuje żadnych działań mających na celu zatrzymanie ich w zakładzie. Według „Solidarności” jedynie znaczna podwyżka płacy mogłaby spowodować, że pracownicy przestali by odchodzić. Przewodniczący poinformował, że w sprawie niezadawalającego poziomu płac w firmie zostało wysłane kolejne – drugie już – pismo do prezesa MAN Trucks & Bus S. A. Andreasa Tostmanna. Niestety odpowiedź, która przyszła jest niezadawalająca. Prezes Michael Kobriger, który w imieniu Andreasa Tostmanna odpowiedział, informuje, że w związku z pandemią COVID-19 firma stosunku do roku 2019 w 2020 roku poniosła straty około 80 milionów euro i takie same straty przewidywane są w roku 2021. Dalsza część odpowiedzi to czysta kurtuazja i deklaracje dalszej współpracy ze związkami zawodowymi. Prezes nie odniósł się nawet jednym zdaniem do sprawy płac w MAN BUS w Starachowicach za to po raz kolejny stwierdził, że „Zarząd MAN Trucks & Bus S.A. ma pełne zaufanie do działań realizowanych przez Zarząd MAN Bus Sp. z o. o. w zakresie realizacji celów przedsiębiorstwa i prowadzonej polityki płacowej”. Jak wynika z pisma to, co się dzieje w MAN w Starachowicach nie budzi zaniepokojenia władz koncernu. Według przewodniczącego źle to rokuje na negocjacje płacowe w roku 2022. Kolejną sprawą w MAN jest proponowany przez pracodawcę regulamin pracy zdalnej. Do projektu regulaminu Związek wniósł szereg poprawek i oczekuje ich uwzględnienia...............................
W PKC podobnie jak w MAN obserwuje się dużą rotację pracowników. Z tej firmy również odchodzą pracownicy z długim stażem zawodowym. Powodem odejść są bardzo niskie zarobki, brak premii, zawyżone normy i ogólna atmosfera w firmie. Wprawdzie pozytywne jest to, że firma pozyskuje nowe projekty (Solaris, Renault), ale normy tam są tak wyśrubowane, że niemożliwe do wykonania. Ma to wpływ na wysokość premii, a co za tym idzie na wysokość pensji pracowników. „Solidarność” wielokrotnie interweniowała w tej sprawie, ale niestety odpowiedź Zarządu firmy ograniczała się do zapewnień, że pojęte będą działania naprawcze. Na chwilę obecną nie widać, aby sytuacja uległa zmianie. Kolejną sprawą jest to, że w PKC wciąż brakuje miejsc do tak zwanego chwilowego odpoczynku. „Solidarność” również i w tej sprawie interweniowała, ale kierownicy nic sobie z tego nie robią. Miejsc do chwilowego odpoczynku jak nie było tak nie ma. Nie widząc możliwości wyegzekwowania, tego do czego pracodawca jest zobowiązany, wysłaliśmy do Państwowej Inspekcji Pracy wniosek o interwencję.
W APLEONA wciąż panuje niepewność czy firma ta w dalszym ciągu będzie obsługiwać MAN-a w zakresie remontów i sprzątania. Przetarg na obsługę MAN-a ma być rozstrzygnięty do końca września, ale czy tak rzeczywiście będzie nie wiadomo. Z informacji od Zarządu MAN wynika, że wejściem do MAN-a jest zainteresowanych kilkanaście firmy w tym Gegenbauer, jakaś firma z Turcji i oczywiście APLEONA. Tak, więc konkurencja jest duża. Wprawdzie pracownicy w zasadzie nie powinni obawiać się o swoje miejsca pracy, bo każda firma, która przetarg wygra przejmie ich i będą pracować tak jak dotychczas, ale kolejna zmiana pracodawcy budzi niepokój. Inną sprawą jest to, że przy każdym przejściu do innego pracodawcy pracownicy coś tracili.
Kolejną sprawą, którą poruszył przewodniczący to sytuacja w społecznej inspekcji pracy w MAN. W dalszym ciągu pracodawca ingeruje w działalność tej instytucji pomimo tego, że orzeczenie Głównego Inspektora Pracy wyraźnie mówi, że nie ma do tego prawa. Inną sprawą jest to, że trzeba będzie opracować nową strukturę społecznej inspekcji pracy, bo przemieszczenia działów i pracowników spowodowały, że część wydziałów pozbawiona jest wydziałowych społecznych inspektorów pracy. Sprawą wyborów muszą zająć się związki zawodowe, bo leży to w ich kompetencjach.
W roku bieżącym odbędzie się Pielgrzymka Ludzi Pracy na Jasną Górę, bo zniesiona została znaczna część obostrzeń covidowych, które uniemożliwiły wyjazd na Pielgrzymkę w roku ubiegłym. Z MAN, PKC i APLEONA na Pielgrzymkę uda się ponad 200 osób (wynajęte jest cztery autokary). Zbliża się 36 rocznica śmierci księdza Jerzego Popiełuszki i 40 rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Nasza Międzyzakładowa Organizacja Związkowa tak, jak co roku ucci te tragiczne rocznice. 

Janseweryn
Pt 10 Wrz, 9:15