Zmień na ciemny motyw
Zaloguj się
Zobacz także: Rozkład jazdy MZK »

Niespodziewanie w dniu dzisiejszym odbyło się spotkanie związków zawodowych z kierownikiem zakładu MAN BUS w Starachowicach Mehmetem Sermetem. Było to dziwne spotkanie, bo wezwano na nie wszystkich członków komisji zakładowych wszystkich związków zawodowych. Wydaje się, że celem spotkania było przekonanie związkowców, że postępują niewłaściwie nie zgadzając się na proponowane przez Zarząd rozwiązania. Kierownik Sermet wręcz stwierdził, że przewodniczący NSZZ „Solidarność” Jan Seweryn działa na szkodę MAN informując media o przebiegu negocjacji. Mowa była także o tym, że związki zawodowe powinny zrozumieć trudną sytuację firmy i zaufać Zarządowi, który według Sermeta robi wszystko, aby utrzymać zatrudnienie i aby zakład przetrwał trudne chwile. Przedstawiciel pracodawcy stwierdził, że nie rozumie, dlaczego związki zawodowe nie zgadzają się na przesunięcie urlopu, włączenie dodatku szkodliwego do płacy zasadniczej i odrabiania dni przestojowych na drugiej zmianie. Odnosząc się do Zarzutów Mahmeta Sermeta przewodniczący Jan Seweryn stwierdził, że za zaistniałą sytuację winę ponosi Zarząd firmy, a nie „Solidarność”, która zawsze gotowa jest do merytorycznych rozmów. Przewodniczący stwierdził, że pracownicy firmy wbrew temu co się twierdzi ponoszą koszty tego co się dzieje, bo poświęcili wiele dni urlopów i 35% premii rocznej. Obecni na zebraniu związkowcy zadali kilka pytań, ale niestety nie otrzymali na nie konkretnych odpowiedzi. Pan Sermet deklarował, że jest otwarty na rozmowy z pracownikami i wyraził zdziwienie, że nie przychodzą do niego, gdy mają problemy. Związkowcy po spotkaniu stwierdzili, że miało ono na celu obarczenie „Solidarności” odpowiedzialnością za trudną sytuację firmy i podważenie autorytetu przewodniczącego. Spotkanie zakończyło się właściwie niczym.     

Janseweryn
Czw 20 Maj, 17:41