Zmień na ciemny motyw
Czy widziałeś już nasz dziennik obecności i kalkulator wynagrodzenia, który zapamięta
- kiedy byłeś w pracy, a kiedy na urlopie
- kiedy byłeś chory
- kiedy byłeś na nadgodzinach, a kiedy odbierałeś godziny
i pozwoli
- podsumować ilość wykorzystanego urlopu w ciągu roku
- obliczyć szacowaną wysokość Twojego wynagrodzenia
- obliczyć wysokość potrąceń i dodatków do wynagrodzenia
- obliczyć wysokość premii

Sprawdź sam i zapomnij o zapisywaniu tych danych w zeszycie...
Czw 17 Lut 2011, 10:13
Żądamy podwyżki płac
2011-02-17T10:13:03+01:00
W dniu 15 lutego związki zawodowe działające w MAN Bus w Starachowicach zwróciły się do Zarządu z pismem o rozpoczęcie rozmów na temat wzrostu wynagrodzeń w firmie. Związkowcy piszą między innymi: Mając na uwadze stabilność zatrudnienia, utrzymanie, jakości i produktywności oraz wzrost kosztów utrzymania oświadczamy: Pierwszoplanową sprawą dla reprezentowanych przez nas pracowników jest zmniejszenie dysproporcji płacowych pomiędzy zakładami w Starachowicach i Sadach. Równanie płac na takich samych lub podobnych stanowiskach powinno się odbywać w ciągu kilku najbliższych lat. W celu rozpoczęcia procesu zmniejszania różnic płacowych w obydwu zakładach od bieżącego roku, proponujemy podwyżkę płacy zasadniczej o 300 zł. Jak wiadomo zakłady MAN-a w Starachowicach i w Sadach są jedną firmą, ale płace w nich zdecydowanie się różnią. Pracownicy zakładu w Starachowicach zarabiają o około 1000 zł. mniej niż w Sadach. Różnica ta w roku bieżącym jeszcze się powiększyła po ostatnich podwyżkach, jakie miały miejsce w zakładzie w Sadach. Dodać należy, że w starachowickim zakładzie wykonywana jest zdecydowanie cięższa praca niż w zakładzie w Sadach. Jest to między innymi spawanie i lakierowanie. Niskie płace i dysproporcje płacowe są powodem dużego niezadowolenia pracowników.
2011-02-06T10:37:10+01:00
W dniach 3 i 4 lutego w Kielcach odbyło się posiedzenie Sekcji Krajowej Przemysłu Motoryzacyjnego NSZZ "Solidarność". Jak wiadomo w skład Sekcji wchodzą organizacje NSZZ "Solidarność" działające w zakładach branży motoryzacyjnej. Naszą Komisję w Sekcji reprezentuje Jan Seweryn, który jest członkiem Rady Sekcji a także członkiem Prezydium Rady Sekcji. Na początku zebrania minutą ciszy uczczono pamięć Eugeniusza Samolewskiego członka Rady, który zmarł w grudniu ubiegłego roku. Podczas dwudniowych obrad omówiono sytuację w poszczególnych zakładach branży motoryzacyjnej skupiając się głównie na planach produkcyjnych i płacach pracowników. Jak wynika z relacji poszczególnych przedstawicieli kryzys już się skończył i w większości firm produkcja idzie normalnie a są firmy, w których pracy jest nadmiar. Jedyną firmą, która ma poważne problemy jest warszawskie FSO. Zakład ten najprawdopodobniej zostanie zamknięty, chociaż jest nadziej, że prowadzone z różnymi inwestorami rozmowy mogą doprowadzić do częściowego uratowania firmy. Dużo do życzenia pozostawiają płace, które niestety w wielu firmach nie są adekwatne do wzrostu produkcji. W drugim dniu zebrania gośćmi Rady byli Waldemar Bartosz szef Regionu Świętokrzyskiego NSZZ "Solidarność", Mieczysław Gójski wiceprzewodniczący Regionu Świętokrzyskiego NSZZ "Solidarność" oraz pani mecenas Zdzisława Gądkiewicz ekspert prawa pracy Regionu. W. Bartosz przekazał dla Sekcji pamiątkowy medal wydany przez Region z okazji XXX rocznicy powstania NSZZ "Solidarność". Medal został przekazany na ręce przewodniczącego Sekcji Bogdana Szozdy. W dalszej części zebrania mecenas Gądkiewicz omówiła prawne aspekty dotyczące tak zwanego czasu pracy. Uczestnicy zebrania zadali wiele pytań dotyczących tej sprawy. Z dyskusji, jaka się wywiązała wynika, że pracownicy nie godzą się na pracę w elastycznym czasie pracy gdyż jest to dla nich niekorzystne głównie z tego powodu, że powoduje nadmierne przemęczenie i pozbawia ich to życia rodzinnego. Innym aspektem tej sprawy jest omijanie przez pracodawców w ten sposób przepisów o godzinach nadliczbowych. Uczestnicy zebrania postanowili podjąć działania na poziomie Sekcji, Regionów i Komisji Krajowej, aby przepisy dotyczące elastycznego czasu pracy obowiązywały tylko do końca bieżącego roku. Jest to o tyle ważne, że z różnych kręgów docierają informacje, że pracodawcy prowadzą działania, aby przepis o elastycznym czasie pracy wprowadzić na stałe do Kodeksu Pracy. Na zakończenie zebrania ustalono terminy następnego posiedzenia Rady a także Walnego Zebrania Delegatów Sekcji Krajowej Przemysłu Motoryzacyjnego.
2011-02-05T17:37:19+01:00
W dniu 2 lutego odbyło się zebranie Komisji Międzyzakładowej. Pierwszym punktem obrad było przyjęcie do Związku 21 nowych członków. Kolejny punkt to relacja przewodniczącego Jana Seweryna z obrad Zarządu Regionu Świętokrzyskiego NSZZ "Solidarność", które odbyło się w dniu 1 lutego. Zarząd przyjął stanowisko w sprawie degradacji województwa świętokrzyskiego poprzez przenoszenie siedzib instytucji i firmy do innych województw lub ich likwidacji. Kolejną sprawa, o której mówiono na Zarządzie Regionu to skierowanie przez Związek do Trybunału Konstytucyjnego ustaw o rehabilitacji osób niepełnosprawnych (ustawa odbiera tym osobom przywileje), a także ustawy likwidującej przepis o odbieraniu dnia wolnego w zamian za święto przypadające w sobotę lub w innym dniu niż niedziela. Związek rozpocznie akcję zbierania podpisów pod projektem ustawy o minimalnym wynagrodzeniu. Według "Solidarności" powinno ono wynosi tak jak w całej Unii Europejskiej 50% średniej płacy. Aby ustawa skierowana została do Sejmu musimy zebrać przynajmniej 100 tysięcy podpisów. Akcja zbierania podpisów rozpocznie się już wkrótce. Powinni się w nią zaangażować nie tylko wszyscy członkowie Związku, ale wszyscy pracownicy. Po informacji z posiedzenia Zarządu Regionu przewodniczący omówił przebieg spotkania z prezesem Kobrigerem i prezesem Ziętkiewiczem, podczas którego "Solidarność" i on osobiście byli atakowani za niepodpisanie porozumienia o elastycznym czasie pracy. W dalszej części zebrania Jan Seweryn omówił przebieg negocjacji płacowych w PKC. Przeciągają się one ciągle, ale jest duża szansa, że zakończą się one jeszcze w tym miesiącu. Spotkania dotyczące negocjacji płacowych w PKC zaplanowane są na najbliższy poniedziałek i wtorek. Związek podejmie działania, aby zlikwidować niezgodne z prawem rozpoczynanie w PKC pracy trzeciej zmiany w niedzielę o 22.30 zamiast w poniedziałek. Jeżeli chodzi o sytuację w MAN-ie to jak stwierdził przewodniczący praca przebiega już prawie normalnie. Nie sprawdziły się zapowiedzi Zarządu, że w przypadku niepodpisania porozumienia o tak zwanym elastycznym czasie pracy nastąpi znaczna redukcja zatrudnienia. W chwili obecnej dzieje się dokładnie odwrotnie. Przyjmowani są nowi pracownicy w tym osoby, którym w grudniu zostały nieprzedłużone umowy o pracę. Z informacji, jakie docierają do Związku wynika, że zdarzają się przypadki, że pracownicy, którym firma proponuje ponowne zatrudnienie odmawiają powrotu do MAN-a. Jaka jest skala tych odmów nie wiadomo. Okazuje się, że zapowiedzi znacznego ograniczenia zatrudnienia były pogróżkami, które miały wpłynąć na wynik referendum o elastycznym czasie pracy. Komisja nie przyjęła do wiadomości twierdzenia prezesa Kobrigera, że w firmie nie będzie w roku bieżącym podwyżek płac i zdecydowała o podjęciu zdecydowanych działań, aby podwyżkę wywalczyć. Pod uwagę brane są wszelkie dostępne dla Związku i przewidziane prawem formy działań. Duże zaniepokojenie związkowców budzi plan zwiększenia norm produkcyjnych. Może się to wiązać z brakiem osiągnięcia podnoszonych, co miesiąc celów a co za tym idzie obniżeniem wysokości premii miesięcznej. Związek przyjrzy się dokładnie tej sprawie.
Czw 13 Sty 2011, 10:46
A jednak przestój
2011-01-13T10:46:58+01:00
W dniu dzisiejszym związki zawodowe poinformowane zostały, że w związku z brakiem produkcji pracownicy, którzy nie mają pracy od dnia jutrzejszego przebywać będą na przestojach. Przestój będzie płatny, ale wynagrodzenie pomniejszone będzie o dodatek szkodliwy i część premii. W roku bieżącym firma będzie pracowała według kodeksowego okresu rozliczeniowego, który wynosi w MAN-ie 4 miesiąc (styczeń, luty, marzec, kwiecień). Przestoje potrwają do 25 stycznia, ale niektóre wydziały rozpoczną pracę kilka dni później. Gdyby się jednak okazało, że w międzyczasie potrzeba będzie wykonania jakichś prac pracownicy będą ściągnięci do firmy. Kierownicy mają numery telefonów pracowników, więc nie będzie problemu z poinformowaniem ich, że są potrzebni w zakładzie. Pracownicy, którzy posiadają zaległe urlopy będą musieli je wykorzystać podczas przestoju. Istnieje możliwość wzięcia na czas przestoju nowego urlopu. Jest to ważne, dlatego, że ilość dni przestoju będzie miała wpływ na wysokość premii rocznej danego pracownika. W miesiącu styczni nieprzedłużone zostanie 17 umów o pracę. Czy w następnych miesiącach umowy będą nieprzedłużane nie jest w tej chwili wiadomo, bo wszystko będzie uzależnione od wielkości produkcji. Miejmy nadzieję, że więcej zwolnień (nieprzedłużania umów) już nie będzie.
Śr 12 Sty 2011, 19:52
Zebranie Komisji Międzyzakładowej
2011-01-12T19:52:13+01:00
Pierwsze w tym roku spotkanie Komisji Międzyzakładowej odbyło się wyjątkowo w drugą a nie pierwszą środę miesiąca (12.01.2011). W poczet związkowców przyjęto osiem nowych osób. Następnie przewodniczący Jan Seweryn poinformował o przebiegu rozmów płacowych w PKC oraz o problemach zgłaszanych przez pracowników tej firmy. Jednym z nich jest rozpoczynanie tygodnia pracy trzeciej zmiany w niedzielę o 22.30 zamiast o 22.30 w poniedziałek. Pracownicy są tym zbulwersowani i proszą Związek o pomoc. Sprawą tą "Solidarność" zajmie się natychmiast, bo jest to łamanie Regulaminu Pracy. W dalszej części zebrania oceniono przebieg drugiego referendum w sprawie elastycznego czasu pracy. Negatywnie oceniono postawę Zarządu firmy, który zamiast próbować układać się z pracownikami i związkami zawodowymi przedstawił załodze propozycję nie do odrzucenia i twardo przy niej obstawał nie licząc się zupełnie ze zdaniem pracowników. Spowodowało to skutek odwrotny od zamierzonego. Załoga w referendum odrzuciła propozycje Zarządu licząc się z tym, że pracodawca może nie przedłużyć znacznej ilości umów o pracę i może nie dać podwyżek. Postanowiono, że w odpowiednim momencie "Solidarność" wystąpi o podwyżkę płac i w razie odmowy rozpocznie walkę o wzrost wynagrodzeń pracowników. Należy przypomnieć, że zgodnie z Zakładowym Zbiorowym Układem Pracy negocjacje płacowe powinny zakończyć się do końca marca.
Czw 6 Sty 2011, 8:50
Po drugim referendum
2011-01-06T08:50:35+01:00
W dniu wczorajszym obyło się referendum dotyczące wprowadzenia w MAN Starachowice tzw. elastycznego czasu pracy. Było to już drugie referendum w tej sprawie. Jak pamiętamy pierwsze było przeprowadzone przez związki zawodowe. Trzeba dodać, że Zarząd firmy nie było zainteresowany tym, aby referendum przeprowadzić wspólnie tzn. związki zawodowe i pracodawca. Wynik referendum to: 76% przeciwko podpisaniu porozumienia o elastycznym czasie pracy a 24% za podpisaniem. Zarząd firmy nie pogodził się z tym wynikiem twierdząc, że pracownicy nie wiedzieli, za czym głosują. Mało tego "Solidarność" oskarżana było o to, że nie przekonywała pracowników do wyrażenia zgody na podpisanie. Tu należy stwierdzić, że wydaje się, że pracodawca zupełnie nie rozumie tego, że pracownicy maga mieć inne zdanie niż on. Mając taki pogląd na sprawę pracodawca zdecydował się na przeprowadzenie drugiego referendum tym razem proponując związkom, aby w nim uczestniczyły. NSZZ "Solidarność" nie była zainteresowana uczestniczeniem w komisjach referendalnych ale zdecydowaliśmy się wziąć w nich udział na wyraźne żądanie pracowników, którzy twierdzili, że referendum może być…. sfałszowane! Nie chcieliśmy także, aby zarzucano nam, że nie chcemy brać udziału w działaniach Zarządu. Referendum poprzedziła szeroka kampania informacyjna przeprowadzona przez Zarząd. Pracownicy otrzymali ulotki, na których opisane było, co wiąże się z podpisaniem a co z nie podpisaniem porozumienia. Załoga miała, więc pełna jasność nad czym głosuje. Niestety niektórzy kierownicy dopuszczali się zastraszania pracowników i wprowadzania ich w błąd, co miało skłonić ich do głosowania na tak. Wynik drugiego referendum potwierdził jedynie wynik pierwszego. Za podpisaniem porozumienia było 34% załogi a przeciwko podpisaniu 65%. Trzeba powiedzieć, że przeciwko podpisaniu była zdecydowana większość pracowników fizycznych. Pracownicy umysłowi byli gremialnie na tak. Na marginesie należy dodać, że zapewne głosowali za tą opcją, bo w zasadzie odpracowywanie dotyczyłoby ich w małym stopniu. Co teraz będzie? No cóż mamy nadzieję, że do Zarządu dotrze wreszcie, że pracownicy nie chcą pracować w systemie, który w zasadzie pozbawia ich życia rodzinnego a praca jest ponad siły. Jeżeli chodzi o nasz Związek to jesteśmy w dalszym ciągu otwarci na rozmowy z Zarządem i widzimy duże szanse na porozumienie. Tu musimy dodać, że nie wyobrażamy sobie abyśmy podejmowali decyzje wbrew opinii pracowników. NSZZ "Solidarność" jest wyrazicielem woli załogi, czego nie chcą zrozumieć co niektórzy. Jak powiedziano uważamy, że w dalszym ciągu jest możliwe podpisanie porozumienia. Warunek jest jeden. Zarząd musi wykazać elastyczność i iść na ustępstwa. Nie może być tak, że stawia on swoje warunki i twierdzi, że żadnej alternatywy nie ma i żadnych ustępstw nie będzie. Jeżeli załoga jest gotowa do ustępstw to, to samo musi być po stronie pracodawcy. Pracownicy gotowi są zaakceptować pewną ilość godzin do odpracowania, chcą aby porozumienie obowiązywało na określony okres czasu, chcą konkretnej podwyżki płacy zasadniczej a także gwarancji zatrudnienia. Czy to tak wiele? Przed referendum pracodawca zapowiedział, że nie podpisanie porozumienia spowoduje zmniejszenie zatrudnienia o prawie 300 osób a i pozostali pracownicy nie będą mieć gwarancji pracy. Czy to jest poważne traktowanie pracowników? Czy to jest odpowiedzialne podejście do firmy? Jak sobie Zarząd wyobraża utrzymanie zdolności produkcyjnych zakładu? Jak sobie wyobraża utrzymanie produkcji na odpowiednim poziomie jakościowym? Twierdzenie, że jeżeli produkcja wzrośnie to przyjmie się pracowników z agencji pracy tymczasowej jest pomysłem skrajnie nieodpowiedzialnym. Największym majątkiem każdej firmy jest jej załoga, bo to ona jest w stanie sprostać zadaniom produkcyjnym. MAN Starachowice taką załogę już ma. Są to ludzie, którzy nabyli już dużych umiejętności, poznali produkcję, zżyli się z firmą i zaczynają traktować ją jak swoją. Zwolnienie 300 albo więcej osób spowoduje, że firma utraci zdolności produkcyjne, co może być początkiem jej upadku. O tym powinni pamiętać ci, którzy tak łatwo szafują nieprzedłużaniem umów i zwolnieniami.
Załóż konto Nie pamiętam hasła
Solidarność w
Dostęp do tych informacji mają tylko zalogowani użytkownicy
Ostatnio dodane
Ostatnio na forum
A tymczasem podwyżki w sektorze przedmsiembiorstw 11% Czyli średnio gdzieś dali 14, żeby w pkc dać 8Dziś o 12:26 w wątku Podwyżki dla administracji
No ty potrafisz wielki matematyku Dziś o 10:09 w wątku Brak paskow
To, że nowych pracowników zatrudnia się na podobnych lub nawet wyższych stawkach niż stawki już pracujących, do...Dziś o 9:51 w wątku Stawki nowo zatrudnionych
Statystyki
Dostęp do tych informacji mają tylko zalogowani użytkownicy
Top tygodnia
Dostęp do tych informacji mają tylko zalogowani użytkownicy