Zmień na ciemny motyw
Zaloguj się
Zobacz także: Rozkład jazdy MZK »
W dniu dzisiejszym w PKC odbyło się spotkanie przedstawicieli pracodawcy ze związkami zawodowymi na temat przestoju firmy w związku z epidemią koronawirusa. Przedstawiciele pracodawcy przedstawili całkowicie odmienną wersję wydarzeń niż ta, którą przekazali kilka dni temu. Nie było już mowy o miesiącu przestoju, ale tylko o przestoju do końca miesiąca i to nie na wszystkich działach. Prezes Dariusz Abram i dyrektor Działu Personalnego Paulina Mierzwa stwierdzili, że ci, dla których nie będzie pracy będą wysłani na wolne, które pokryją w pierwszej kolejności godzinami nadpracowanymi, urlopami zaległymi, kilkoma dniami urlopu bieżącego i godzinami do opracowania. „Solidarność” nie wyraziła zgody na urlopy bieżące, ale przedstawiciele pracodawcy stwierdzili, że będą rozmawiać z pracownikami, aby deklarowali się na wzięcie urlopu. Z informacji, jakie docierają do NSZZ „Solidarność” pracownicy są nagabywani i wywierana jest na nich presja, aby wzięli kilka dni urlopu bieżącego. Prezes Dariusza Abram stwierdzi, że jest to nieprawda. Podobnie jak w przypadku MAN-a PKC również czeka na decyzje rządu RP co do sfinansowania przez rząd przestojów w firmie. Prezes stwierdził także, że nie jest w stanie określić jak będzie wyglądało funkcjonowanie firmy od 1 kwietnia. Według prezesa to nie brak części do montażu jest powodem przestoju, ale przestoje u odbiorców produkowanych przez PKC wiązek.           
 
Janseweryn
Pt 20 Mar, 16:50